Pamiętam jak na swoim blogu pisałam w grudniu 2007 roku o swoich początkach przygody z Yerbą. Do dzisiaj mi zostało.

Dla tych, którzy nie wiedzą o co chodzi polecam artykuł
Yerba mate.
Teraz kiedy wysiorbałam sporo Yerby mogę już mieć swoje typy i na dzień dzisiejszy jest to Yerba Mate La Merced Barbacua o przyjemnym, nieco orzechowym smaku. Prawdą jest, że te gatunki, które miałam okazję smakować to kropla w morzu ale pewnie jeszcze zdążę spróbować innych. Na dzień dzisiejszy leci Amanda, to już ostatnie opakowanie, trzeba będzie zrobić kolejne zakupy.
Mam nadzieję, że z czasem na forum znajdzie się więcej siorbiących

Yerbę użytkowników i powymieniamy się swoimi doświadczeniami.