Nie ma tu jeszcze komentarzy.
| Herbata czarna Lipton Tropical Fruit |
|
| Autor: Laventelia | |
| 17.05.2009. | |
|
Jako człowiek pijący raczej herbaty sypane, nie zwróciłam uwagi ani na
wynalazek Liptona - piramidki, ani na serię herbat różnorakich,
zawartych w piramidkach właśnie.
Herbatę ananasowo-grejpfrutową wypiłam u znajomych, bo nie było sypanej, a ta zachęciła mnie aromatem. Wrażenia? Pozytywne :) Po pierwsze i w zasadzie najważniejsze, herbata
nie smakuje papierem (jak to się lubi zdarzać herbatom torebkowym).
Piramidki są zupełnie inne w dotyku od większości torebek herbacianych
(nie wiem co to właściwie jest, ale torebka jest sztywniejsza i
"rzadsza" - nie wiem jak to określić ;) - od standardowych) i nie
oddają do herbaty absolutnie żadnego posmaku. Chwała im za to.Po drugie - pomimo, że herbata jest czarna i aromatyzowana, widziała owoce; ja też widziałam, zajrzawszy to piramidki. To już coś ;) Po trzecie - herbata bardzo smaczna i świetnie pachnie. Jedna piramidka wystarcza w sam raz na większy kubek herbaty. Można dłużej zaparzyć, nie robi się z tego siekiera.
Producent pomyślał nawet o tym, żeby lekko przykleić sznureczek do
torebki, stąd nie ma problemu ze splątywaniem się torebek w opakowaniu.
Ale to już taki bajer ;)
Źródło: znam.to
» Brak komentarzy
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


Wrażenia? Pozytywne :) Po pierwsze i w zasadzie najważniejsze, herbata
nie smakuje papierem (jak to się lubi zdarzać herbatom torebkowym).
Piramidki są zupełnie inne w dotyku od większości torebek herbacianych
(nie wiem co to właściwie jest, ale torebka jest sztywniejsza i
"rzadsza" - nie wiem jak to określić ;) - od standardowych) i nie
oddają do herbaty absolutnie żadnego posmaku. Chwała im za to.