Nie ma tu jeszcze komentarzy.
| Terere - czyli Yerba Mate na zimno |
|
| Autor: Bolesław Prus | |
| 30.09.2008. | |
|
Dla pewności jednak wyjaśnimy krótko – Yerba Mate to roślina występująca w Ameryce Południowej, z której przygotowuje się napar herbaciany o bardzo specyficznym smaku. Działa on bardzo pobudzająco, wspomaga trawienie i pracę serca. Yerbę zalewamy gorącą wodą (ale nie wrzątkiem!).
Terere różni się od Yerba Mate właśnie sposobem parzenia – w tym przypadku zamiast gorącej, stosujemy wodę zimną, często z dodatkiem lodu. Liście krzewu uwolnią wtedy swój ekstrakt i otrzymujemy coś analogicznego do naszej „herbaty mrożonej”, ale o bardzo odmiennym smaku i bogatszych właściwościach.Napój Terere jest, ze względu na klimat, tradycyjnym napojem Ameryki Południowej. Suchy i gorący klimat łatwiej znieść popijając zimny orzeźwiający napój. Aby woda do zalewania napoju była odpowiednio zimna (letnia się nie nadaje!) stosowane są termosy. Dzięki temu możliwe jest przygotowanie Terere podczas przerwy w pracy podczas upalnego dnia. Z racji swego odmiennego od Yerby charakteru, do zaparzenia Terere najlepiej wykorzystać tylko wybrane i odpowiednio przygotowane gatunki krzewu. Często stosuje się też dodatki smakowe z owoców czy innych ziół, dzięki czemu mamy szerszy wachlarz smaków i nie grozi nam herbaciana nuda ;) Nie mieszkamy co prawda w Brazylii czy Argentynie, ale nasze polskie lato też potrafi zaskoczyć upałem, a wtedy Yerba Mate „na zimno” jest doskonałym wyborem, alternatywnym dla wszelkich „energy drinków”, które w odróżnieniu od niej nie zawierają tak bogatego zestawu witamin i minerałów. Zrób sobie przerwę z Terere!
Bolesław Prus
Źródło - www.artelis.pl
» Brak komentarzy
» Wyślij komentarz
Tylko zalogowani użytkownicy mogą dodawać komentarze.
Zaloguj się lub zarejestruj. |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|


Terere różni się od Yerba Mate właśnie sposobem parzenia – w tym przypadku zamiast gorącej, stosujemy wodę zimną, często z dodatkiem lodu. Liście krzewu uwolnią wtedy swój ekstrakt i otrzymujemy coś analogicznego do naszej „herbaty mrożonej”, ale o bardzo odmiennym smaku i bogatszych właściwościach.