Czar herbaty

w filiżance i sieci

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

Five o'clock tea

Drukuj

Lubicie Państwo pić kawę czy herbatę? Na to pytanie zadane w Wielkiej Brytanii, odpowiedź może być tylko jedna - herbata - i to o piątej po południu! Dla Anglików najlepsza jest z mlekiem! Przygotujcie zatem porcelanową filiżankę, zagotujcie wodę i zaparzcie mocną herbatę, by przy niej posłuchać aromatycznej historii o angielskiej tradycji "five o'clock tea".

Ten pachnący napój, dobry na towarzyskie pogawędki, wynaleziono w Chinach na długo przed tym, gdy kupiec Thomas Garnaway przywiózł go do Królestwa, a księżna Annie zapoczątkowała zwyczaj popijania herbaty podczas popołudniowych przyjęć w gronie przyjaciół. Jak głosi legenda chiński cesarz Shen Nung, zmęczony podróżą usiadł pod drzewem, żeby odpocząć, a kilka liści spadło do gotującej się w garnku wody. Jak się później okazało, drzewem tym była odmiana chińskiego drzewka herbacianego, a wywar który otrzymał, bardzo mu zasmakował. Legenda legendą, niezaprzeczalnym faktem jest natomiast to, że herbacianym napojem delektowano się w Chinach od dawna. Do Europy przywieźli herbatę Holendrzy w 1606 roku i od tego czasu zapanowała moda na jej picie w kraju tulipanów i wiatraków. Moda ta dotarła także na Wyspy Brytyjskie. Ten aromatyczny napój zdominował popołudniowe podwieczorki na dworze królewskim oraz w domach szlacheckich. I tak rozpoczęła się miłość narodu angielskiego do tego szlachetnego napoju.. Zaczęto herbatę podawać w kawiarniach i popijać w domach.
Rosyjski czaj, a angielska tea. Na początku napój ekskluzywny i drogi, stopniowo stał się popularny na tyle, że cena jego zaczęła spadać. Zaczęto sprowadzać herbatę z Indii i Cejlonu. Na początku XX wieku Anglicy statystycznie parzyli już 3 kg tego cennego specyfiku (podczas gdy obecnie przeciętny Polak wypija rocznie niespełna 1,2 kg herbaty na głowę). W późniejszym okresie zapanowała moda na sprzedaż herbaty w torebkach i to w różnych odmianach i smakach: np. czerwoną, zieloną, Earl Grey lub Ulung.
Dlaczego z mlekiem? - zapyta Polak lubiący dodać do herbaty cytrynę lub cukier. Otóż jeszcze w VIII wieku, gdy herbata była pita głównie przez arystokratów i serwowano ją w delikatnych porcelanowych filiżankach, aby nie pękały od wrzątku, dolewano chłodniejszego mleka. Do tej pory picie herbaty bez mleka, uchodzi w wielkiej Brytanii za wyraz braku dobrego wychowania.
Niestety w obecnych czasach młode pokolenie Brytyjczyków zarzuca tradycyjną herbatę na rzecz picia innych trunków. Młodzież w Anglii uważa herbatę za napój dziadków i rodziców, nie identyfikując się z nim obecnie tak bardzo, jak to czyniono niegdyś. Obecnie 88 proc. mieszkańców Zjednoczonego Królestwa w wieku powyżej 65 roku życia pije regularnie herbatę. Konkurencją dla niej, są popularne, lecz na pewno mniej eleganckie napoje orzeźwiające sprzedawane w kartonikach lub puszkach.

Kamila Lisek
www.casamundo.pl

 
AddThis Social Bookmark Button

Logowanie